NOWY OGRODOWY SEZON 2015 UWAŻAM ZA ROZPOCZĘTY
W miniony weekend pogoda była tak cudowna, że rozpoczęliśmy wiosenne porządki. To był pierwszy dzień pełen słońca i ciepłej, wiosennej aury. Skowronki tak przyśpiewywały, że pracowało się przewspaniale.
Wszystkie nożyce i sekatory poszły w ruch; 1/3 ogrodu już po „fryzjerze”:
– przycięliśmy już dzikie róże (40 metrów bieżących) – uuuuffff….
– prawie wszystkie hortensje (zostało może ze 30 krzaków)
– z „grubszych spraw”: wierzby, pęcherznice, perukowce
– kolejno „pod nóż” poszły klony i częściowo róże.
Dziś boli mnie każdy centymetr ciała ale jakże jak lubię ten rodzaj zmęczenia i bólu. Pasja to pasja, czasem trzeba pocierpieć. Reszta ogrodu czeka na kolejny weekend.


Dodaj komentarz