Dziś nie będzie o muzyce. Będzie o sztuce komponowania roślin, w której mam nadzieję dojść kiedyś do perfekcji.
Uwielbiam byliny, szczególnie sadzone w dużych grupach, jednego rodzaju, różnych gatunków.
Uwielbiam mariaże pastelowych kolorów bylin i ich kompozycje z trawami.
A kiedy dołączy się do nich słońce, jestem przepełniona wspaniałą, letnią energią.
Czy widać ją na tych zdjęciach ? Mam nadzieję, ze tak, bo czerpię ją z całych sił i robię zapasy na pochmurną zimę.
A kto gra kolorowe pierwsze skrzypce ? Moje ukochane JEŻÓWKI. Ich ogromny wybór czeka na Was TUTAJ




Dodaj komentarz