WILCZA GÓRA
Blog o moim Wilczym apetycie na życie. Z Górą, na którą każda Wilczyca musi się wspiąć.
Autor: Sopocianka
-

Kalendarz pochodzi z mojego e-magazynu: GARDEN & ME MARZEC (proszę najechać kursorem na nazwę – to jest link) Zapraszam !!!
-

Uwielbiam ich czarujący kolor w wiosenno-letnim ogrodzie.Przepadam za nimi w kompozycjach z innymi bylinami, z chłodnej, ale jakże eleganckiej palety barw. Biele, fiolety, lekkie błękity, winne odcienie…bardzo do mnie przemawiają. Czosnki zdają się tu być bardzo ważne !!! W tym sezonie dosadziłam sporo ich cebul: karatawskie, bulgarskie, shearocephalon, hair, caeruleum. Sadzone w sporych grupach po…
-

Jesień, wspaniała jesień. Właśnie teraz, tyle darów. Owoce, świeże, aromatyczne warzywa, a wśród nich buraki. Zdrowe i pyszne. Stworzyłam z nich kolejną jesienną zupę-krem. Uwielbiam ją i wierzę, że i Wam przypadnie do gustu i do smaku 🙂 Dlaczego myśląc „buraki” na myśl przychodzi tylko barszcz, albo od razu buraczki do kaczki ? Pomiędzy nimi…
-

Kiedy kilka tygodni temu redakcja holenderskiego pisma ogrodniczego „TUINIEREN” skontaktowała się ze mną w sprawie tego bloga. Ależ mi było przyjemnie. W wydaniu listopad/grudzień 2014, blog znalazł się rekomendacjach, w miłym, międzynarodowym towarzystwie blogerów z Belgii i Wielkiej Brytanii: Nasz prywatny ogród i umiłowanie roślin zwróciły szczególną uwagę redakcji. Styl życia i nasze najważniejsze pasje: …
-

Zachwycam się nią niezmiennie, bo ona jest niesamowita. Tylko na samym blogu popełniłam kilka postów na jej temat. Często polecam ją znajomym, poszukującym ogrodowych „perełek”. Bo jak nie szaleć za kaliną , która od wiosny zachwyca pięknymi, pachnącymi białymi, baldachowatymi kwiatami, do których lgną owady. Bo jak nie czekać na setki błyszczących, czerwonych kuleczek, które…
-

Nie pamiętam tak pięknego początku listopada. Dziś po południu, zobaczyłam na termometrze 18 stopni. Tak , osiemnaście stopni. Czułam wrześniową aurę, a powietrze pachniało wiosną. Wszystko się pomieszało. Moje cebule czosnków”Hair” wyszły z ziemi.. To akurat nie jest dobre ! Mam mętlik w głowie. Miałam zaplanowane listopadowe lenistwo, a tu chwasty rosną na potęgę. Jeśli sobota…
-

W połowie maja, w nasze najwyższe donice przed domem, wsadziłam nasze ukochane petunie: W połowie września były już przepięknie rozrośnięte i zdobiły nasz ganek z całych sił: Po blisko 6 miesiącach wytrwałego wzrostu i niezmiennej elegancji…nadszedł poranek, z bardzo mocnym przymrozkiem. Tym samym, nadszedł czas na zmianę dekoracji w donicach. Teraz, klimat jest bardzo jesienny ale…
-

Dziś dla mnie dzień szczególny. Kolejna, 7 rocznica śmierci mojego taty. Dzień pełen dobrych wspomnień ale i tęsknoty za jego wrażliwością. Pracowitość i wytrwałość odziedziczyłam po mamie. Za to geny mojego taty, odpowiadają u mnie, za kreatywność i troskę o bardziej wrażliwe postrzeganie świata. Często myślę o tej mojej „różnorodności” ale chyba tak to ze…
-

Pierwsze przymrozki mamy za sobą. Ogród traci swoją jesienną urodę. Wszystkie rośliny wyglądają, jakby mróz posypał je popiołem. Przemijanie ? TAK, ale jakże ono bywa piękne:
-

Kolejne astry nowo-belgijskie z naszego ogrodu. Nazywają się „Dauerblau”…mają cudowny kolor i tak pięknie jeszcze kwitną. Właśnie teraz, pod koniec października. Cieszcie się nimi ze mną, bo chyba faktycznie są „wiecznie niebieskie”: