WILCZA GÓRA
Blog o moim Wilczym apetycie na życie. Z Górą, na którą każda Wilczyca musi się wspiąć.
Kategoria: JESIEŃ
-

Nie zwracamy uwagi na to, co za oknem. Nie obchodzi nas szaruga, deszcz i wiatr. Zimno ? Ok, wyciągamy swoje ukochane, miękkie szaliczki i rękawiczki. Przeszłam się dziś po ogrodzie i pooddychałam dość zimnym, ale jakże świeżym powietrzem. Ono też ma swój urok. Czułam się wspaniale dotleniona. Wszystkim, którym brakuje pozytywnej, kolorowej energii dedykuję moje…
-

Nie mamy innego wyjścia. Wokół wszech panująca ponura aura pełna szarości, brązów i czerni. Ale ja się nie daję. O NIE !!! Rozpoczęłam ogrodową akcje „POKOCHAĆ BRĄZ” w moim ogrodzie Wilcza Gora Garden. Ja brąz uwielbiam i mam nadzieję, że i Was rozkocham… W najbliższym czasie będę się z Wami dzieliła moimi brązowymi inspiracjami z ogrodu.…
-

Wróciłam do domu z daleka i pytam. Hej, co tam za oknem ? Ale pada, ale wieje. Ale taki to już czas. Nie ma co narzekać. Z pozytywnych rzeczy, weekend nadchodzi wielkimi krokami. Cieszę się, bo cebule wciśnięte w pośpiechu w zeszły weekend z pewnością bardzo się cieszą. Pięknie się wszystko ukorzeni. Pada już od…
-

Jesień to najbardziej nostalgiczna pora roku. To fakt. W pochmurne, deszczowe i chłodne dni najłatwiej popaść w kiepski nastrój. Pół biedy, kiedy nastrój jest nostalgiczny, romantyczny, sentymentalny, wtedy zwykle tworzymy najwspanialsze rzeczy, czasem bardzo wartościowe. Słowem, czas na odrobinę sztuki, może nawet szczyptę artyzmu. Ale kiedy nachodzą nas „smętki” wszelkie, nic innego nie pozostaje, jak rozejrzeć…
-

Jesień zawsze mnie dobrze nastraja. Kolorami, zapachami, smakami. Więcej gotuję, więcej smakuję, więcej się delektuję. Gorące, pachnące kolacje zawsze mnie odprężają po ciężkich, pracowitych dniach. A jakże one wtedy smakują. Dziś na dworze zimnica i deszcz, a „na piecu”… pyszne ratatui. Wiwat jesień i jej warzywne dary !!! A co wokół nas ? Ogród jeszcze ciągle…
-

Czas nabrał tempa nawet w moim ukochanym ogrodzie. Każdego dnia coś się zmienia, i to niestety na niekorzyść … przymrozki dają się we znaki. Liście większości drzew brązowieją i opadają.Jest zbyt sucho, aby miały szansę pięknie się przebarwiać. Mam jeszcze nadzieję na moje jesienne klony, które jak na razie mają się dobrze. Hosty już pożółkły,…
-

Bardzo lubię tę część rabaty z Fredką. To jedno z takich miejsc w moim ogrodzie, któremu udało mi się nadać całoroczny charakter. Co mam na myśli ? Ano to, że wiosną tu zachwycają tulipany, latem Fredka „kąpię się” w masie jeżówek, a jesienią zatapia się w trawach. Na zimę zostawiam jej uschnięte kwiatostany jeżówek, które…
-

Taki mamy czas. Gdziekolwiek się nie pojawię w ogrodzie, tam pajęczyny. Są zwykle na rabatach, pozaczepiane o sztywniejsze rośliny. Nie przeszkadzają w niczym. A jeśli przeszkadzają … usuwam je długim patykiem po to, aby za dzień lub dwa, pracowite pajączki znów je misternie odbudowały. Ależ one wytrwałe. Na jednej z moich jesiennych rabat, obsadzonej hortensjami,…
-

Tegoroczną jesień rozpoczęłam od całkiem poważnej infekcji. Gorączka nie chciała odpuścić przez wiele dni. Potwory ból głowy, katar, który pochłonął 3 pudełka chusteczek. Pozostał jeszcze silny kaszel, ale ten to lubi potowarzyszyć nawet kilka tygodni. No nic, zaliczyłam mały falstart jesienny bo dni były ciepłe, a kilka nawet słonecznych. Nie udało się zrealizować żadnych planów…
-

Długie tygodnie suszy sprawiły, że nasz lasek brzozowy postanowił pozbyć się co najmniej połowy swoich liści. Większość i tak zżółkła. Skutek ? Nasz trawnik pokrył się wspaniałymi żółtymi „piegami”. Dlaczego mnie to nie martwi ? Bo wiadomym jest, że kocham jesień. Za jej spokój, za smaki, zapachy i masę wolnego czasu wieczorami. Po szalonych letnich…