WILCZA GÓRA
Blog o moim Wilczym apetycie na życie. Z Górą, na którą każda Wilczyca musi się wspiąć.
Kategoria: LATO
-

Rudbekia błyskotliwa (Rudbeckia fulgida) – gatunek byliny należący do rodziny astrowatych. Pochodzi z Ameryki Północnej. Sprowadzona do Europy prze ogrodników dopiero w XVIII w. Jak dobrze, że ją sprowadzili ! Nie wiem, jak bez niej wyglądałby nasz ogród. Mam ją w wielu miejscach i w wielu kompozycjach. Jest niezawodna i niezastąpiona. Bardzo trwała, nie choruje…
-

Kiedyś za nią nie przepadałam. Miejski klomby obsadzone przeróżnymi gatunkami, bez troski i ciecia, przez lata traciły na swej urodzie. Nie widziałam dla irg miejsca w naszym ogrodzie. Do czasu, kiedy zobaczyłam ten egzemplarz „na kiju”. Lubię formy pienne wielu roślin i…okazało się, że i irgę polubiłam w tym wydaniu. Czytałam, że może przemarzać, ale nasza…
-

Są dla mnie tak ważne,że dedykowałam im jedną ze środkowych rabat w zachodniej części naszego ogrodu. Ich początek w naszym ogrodzie miał miejsce wiele lat temu, w deszczowe popołudnie. Pierwsze karpy wkopywałam z moją ciocią Małgosią. Odcięła je szpadlem dzień wcześniej ze swojego ogrodu. Nie wiedziałam, że to będzie początek tak kolorowej i pięknej fascynacji.…
-

Ostrogowiec tuła się po naszym ogrodzie już chyba z 5 lat. Robi co chce i gdzie chce. Wysiewa się w najbardziej zaskakujących miejscach. Pozwalam mu na to, bo często dokonuje dobrych wyborów. Pojawia się w towarzystwie, do którego bardzo często dobrze pasuje. Tak było z różą „Tha Fairy”. Zostawiłam go przy niej i są razem w…
-

Zaraz po „Tha Fairy” i „The Lovely Fairy” właśnie ją lubię najbardziej. Zmienia kolory jak kameleon. Fiolety, burgundy, ciemne róże… Bardzo obficie kwitnie i wielokrotnie powtarza swoje wysiłki.
-

Ośmieliłam się o niej tak napisać, bo spełniła wszystkie moje „różane marzenia”. Nie przemarza, wspaniale się rozkrzewia, nie choruje, kwitnie od czerwca do samych mrozów. Pachnie tak mocno i tak wspaniale, że nie potrafię tego zapachu odtworzyć w innym miejscu w ogrodzie. Dominuje nuta miodu, goździków i migdałów. I nie trzeba wsadzać nosa w kwiaty.…
-

Kwiaty hortensji Annabell. Latem zachwycała bielą, a kiedy przekwitała, pięknie refleksy w pistacjowych odcieniach zapierały mi dech. Teraz przymrozki i deszcz odsłoniły jej kolejną, jakże kobiecą kreację. Spójrzcie jakie delikatne, jesienne koronki. Niektóre przystrojone kryształkami. Jak na prawdziwą damę przystało:
-

Różowiejące w bardzo szybkim tempie hortensje przypominają mi, że lato nieubłaganie się kończy. Dni są jeszcze bardzo ciepłe, wręcz letnie, ale to właśnie zimne noce są odpowiedzialne za zmianę barw w naszym ogrodzie: Porządkuję rabaty. Podcinam przekwitłe i uschnięte kwiaty. Chwasty już tak szybko nie rosną, więc mogę troszkę odetchnąć. Nastaje „era”, słonecznych i mglistych…
-

Rodzinka ceramicznych ślimaków zagościała na naszym tarasie.Będą nam towarzyszyć w letnich chwilach, kiedy to po ciężkiej pracy siadamy napić się kawy lub herbaty na tarasie. W centralnej części naszego ogrodu królują teraz kanny. Pierwsze kłącze odmiany o czerwonych kwiatach dostaliśmy wiele lat temu od naszego Dziadka Marka. Dokupiliśmy odmiany w pomarańczowych, żółtych i białych kolorach. Są z nami od lat.…
-

Jestem bardzo zaskoczona !!! W osłupienie wprawił mnie nasz młody tulipanowiec. Kupiony jako 5 letni, po 2 latach pobytu w naszym ogrodzie ZAKWITŁ. Bardzo jesteśmy ciekawi, jak poradzi sobie w kolejnych latach. Nasze liliowce, rozpoczynają swoja lipcowa „paradę”. Na tę chwilę, to chyba nasza najważniejsza letnia rabata: W kolejnych latach planujemy powiększenie kolekcji liliowców. Co…