WILCZA GÓRA
Blog o moim Wilczym apetycie na życie. Z Górą, na którą każda Wilczyca musi się wspiąć.
Kategoria: OGRODY
-

Taki on właśnie jest. Zmienny, kapryśny i całkowicie nieprzewidywalny. KWIECIEŃ. Jednego dnia poprawia humor cudownym wiosennym (wręcz letnim) dniem, a innego dnia przypomina nam „jak smakuje” zima. W tym sezonie ogrodowym, tych chłodnych dni zdecydowanie więcej niż w poprzednim. Przyroda zdecydowanie opóźniona w porównaniu z rokiem 2014. Oglądam zeszłoroczne zdjęcia i w połowie kwietnia było…
-

Nadszedł w końcu ten czas, kiedy ból lewej ręki mnie nie odstępuje. Obcięcie wszystkich krzewów (w tym masy hortensji) i suchych bylin zawsze zajmuje kilka weekendów. Ale dla mnie to bardzo miły czas. Ręka boli, ale uśmiech nie schodzi z twarzy. Uwielbiam wiosnę i nasze tradycyjne wiosenne porządkowanie ogrodu. Było tak: Po obcięciu traw i suchych jeżówek, nasza…
-

Róża „Bożego Narodzenia”. Tak właśnie ciemiernik (łac. Helleborus L.) nazywany jest w innych częściach Europy, ze względu na okres swojego kwitnienia. U nas w Polsce, dotychczas kwitł w okresie lutego, marca. Ocieplenie spowodowało, że w niektórych częściach Polski kwitnie już również w grudniu. Mam kilka ciemierników kupionych w rożnych centrach ogrodniczych w minionych latach. Ale…
-

Małe, niepozorne. Tylko posadzone w większych grupach robią spore wrażenie. Jakkolwiek jest, mój entuzjazm nie wygasa. Wręcz przeciwnie. Tak bardzo cieszę się z każdego, pojedynczego nawet kwiatka. A już większa kępka, powoduje moją bezgraniczną radość. W ciepłe, słoneczne dni dodatkowo można spotkać pierwsze pszczółki. Wiosenny raj. Czyż nie ?
-

NOWY OGRODOWY SEZON 2015 UWAŻAM ZA ROZPOCZĘTY W miniony weekend pogoda była tak cudowna, że rozpoczęliśmy wiosenne porządki. To był pierwszy dzień pełen słońca i ciepłej, wiosennej aury. Skowronki tak przyśpiewywały, że pracowało się przewspaniale. Wszystkie nożyce i sekatory poszły w ruch; 1/3 ogrodu już po „fryzjerze”: – przycięliśmy już dzikie róże (40 metrów bieżących)…
-

Nie jest tajemnicą, że wszelki biele, niebieskości, fiolety i róże „panują wszech” w naszym ogrodzie. To moje ukochane kolory. Z nich buduję kompozycje na rabatach, to w ich otoczeniu czuję się najlepiej. Dzisiejszy dzień, który przyniósł ponad 10 stopni, pozwolił mi po raz pierwszy poczuć wiosnę na dworze. Powietrze tak pięknie pachniało. Choć nie udało…
-

Zaglądacie pewnie w strachu, że znów zasypało. Nie tym razem. Dziś kwitnąca niespodzianka. Zrobiło się biało, ponieważ wyniosłam do ogrodu białe prymule. Na co dzień zdobią parapet w mojej kuchni. W słoneczne i cieplejsze dni wystawiam je na kilka godzin do ogrodu, w celu hartowania. W marcu będę je wysadzała na rabaty. Robię tak każdego roku…
-

A w Wilczej ciągle jeszcze noce mroźne, a poranki lodowe. Da się jeszcze „potańczyć na lodzie”. Kolorowe kwiatki organizuję sobie w domu, bo przeczcież połowa lutego, nikogo nie upoważnia do wyglądania przez okno w poszukiwaniu wiosny. Trochę nas ta ciepła zima przyzwyczaiła do dobrego. Mam tylko nadzieję, że te bezśnieżne, mroźne poranki i noce, nie…
-

Samica kosa. Pilnuje orzechów i resztek łupin, posilając się co chwila. Kilka dni temu, słońce było tak łaskawe i udało się zrobić kilka lepszych zdjęć:
-

Z zimowych, ptasich tematów, mam jeszcze dla Was Kosa (Turdus merula). Ustawiał się do zdjęcia, prawda ? Pozował spokojnie, dostojnie: …en face, lewy profil, prawy profil…elegancik, co?