WILCZA GÓRA
Blog o moim Wilczym apetycie na życie. Z Górą, na którą każda Wilczyca musi się wspiąć.
Kategoria: OGRODY
-

Jesień zawsze mnie dobrze nastraja. Kolorami, zapachami, smakami. Więcej gotuję, więcej smakuję, więcej się delektuję. Gorące, pachnące kolacje zawsze mnie odprężają po ciężkich, pracowitych dniach. A jakże one wtedy smakują. Dziś na dworze zimnica i deszcz, a „na piecu”… pyszne ratatui. Wiwat jesień i jej warzywne dary !!! A co wokół nas ? Ogród jeszcze ciągle…
-

Bardzo lubię tę część rabaty z Fredką. To jedno z takich miejsc w moim ogrodzie, któremu udało mi się nadać całoroczny charakter. Co mam na myśli ? Ano to, że wiosną tu zachwycają tulipany, latem Fredka „kąpię się” w masie jeżówek, a jesienią zatapia się w trawach. Na zimę zostawiam jej uschnięte kwiatostany jeżówek, które…
-

Ach jakże mam dziś dobre samopoczucie! Po „straconym” wrześniu, kiedy sprawy rodzinne, fatalna pogoda w weekendy i choroba spowodowały, że nie było mnie w ogrodzie, te dwa dni były cudowne. Wypieliłam trzy duże rabaty = 4 taczki chwastów. Ledwo żyję, ale oczy mi się śmieją. Uwielbiam ten rodzaj zmęczenia po całym dniu. Co ja piszę? Po…
-

I rzeczywiście są drobne. 60 malutkich cebulek – nie zamęczę się przy sadzeniu 🙂 Czytuję tu i ówdzie o dziesiątkach i setkach cebulowych kupowanych przez „szalone ogrodniczki”. To w istocie pozytywne. Wiem, jaką radość dają cudowne, kolorowe, wiosenne rabaty, obsadzone cebulowymi. Trochę tylko martwi ich bardzo szybkie „znikanie” z ogrodu. Mam na myśli w szczególności tulipany.…
-

I znów naszła mnie ochota na kolaże. Niby nic wielkiego, a robię je nieustannie od lat i na dokładkę nieustannie „za mną chodzą”. Tym razem pokażę tylko troszkę końcówki lata i tylko troszkę początku jesieni. Reszta za kilka kolejnych dni. Dziś piękna jeżówka, astry i moje wszystkie dzielżany. Ależ one ważne w jesiennym ogrodzie. Cieszy…
-

Jakież ono potrafi cuda wyczyniać w ogrodzie. Lubię czasem wstać wcześniej niż zwykle, tylko po to, żeby się z nim spotkać. Tylko po to, żeby zobaczyć i uchwycić te piękne chwile. Wrześniowe, słoneczne poranki są takie przyjemne. Należą do moich ulubionych i cenię je wyżej od wiosennych wschodów słońca, które są przepiękne, ale zwykle mroźne i chłodne. Uwielbiam…
-

Koniec letnich miesięcy zbiegł się w czasie z ustaniem dużych upałów. Wrzesień przyniósł ulgę nie tylko nam, ale i ogrodowi. W połowie tygodnia spadł pierwszy porządny deszcz. Susza przez tak wiele tygodni dawała się we znaki. Sporo roślin uschło prawie na wiór. Sporo ususzyło pąki kwiatowe, a niektóre oddały prawie wszystkie liście. Nie takiego podsumowania lata się spodziewałam…
-

Długie tygodnie suszy sprawiły, że nasz lasek brzozowy postanowił pozbyć się co najmniej połowy swoich liści. Większość i tak zżółkła. Skutek ? Nasz trawnik pokrył się wspaniałymi żółtymi „piegami”. Dlaczego mnie to nie martwi ? Bo wiadomym jest, że kocham jesień. Za jej spokój, za smaki, zapachy i masę wolnego czasu wieczorami. Po szalonych letnich…
-

Dziś nie będzie o muzyce. Będzie o sztuce komponowania roślin, w której mam nadzieję dojść kiedyś do perfekcji. Uwielbiam byliny, szczególnie sadzone w dużych grupach, jednego rodzaju, różnych gatunków. Uwielbiam mariaże pastelowych kolorów bylin i ich kompozycje z trawami. A kiedy dołączy się do nich słońce, jestem przepełniona wspaniałą, letnią energią. Czy widać ją na…
-

Pamiętam je z babcinego, wiejskiego ogródka. Białe, fioletowe i te najintensywniej różowe. Były tam zawsze i od zawsze. Kolejno w ogrodzie mojej mamy towarzyszyły mi ogromne, białe „floksowe kępy”, w ciepłe dni, bardzo intensywnie pachnące. W naszym ogrodzie, swoją karierę zaczynały jako pojedyncze egzemplarze, porozrzucane to tu, to tam. Bez konkretnej miejscówki. 3 lata temu…