WILCZA GÓRA
Blog o moim Wilczym apetycie na życie. Z Górą, na którą każda Wilczyca musi się wspiąć.
Kategoria: WIOSNA
-

Jesienią wymyśliłam, że muszę spróbować skomponować wiosenne kwiaty. Mam sporo stałych grup bylinowych, w otoczeniu kolorowych krzewów kwitnących w podobnym czasie, i latem i jesienią. A wiosną ? A wiosną, każdy sobie… Postanowiłam jakoś temu zaradzić. Wsadziłam kilka grupek tulipanów w 3 kolorach wina: białym, różowym i burgundowym. Wiosną dosadziłam do nich bratki w tych samych…
-

Taki on właśnie jest. Zmienny, kapryśny i całkowicie nieprzewidywalny. KWIECIEŃ. Jednego dnia poprawia humor cudownym wiosennym (wręcz letnim) dniem, a innego dnia przypomina nam „jak smakuje” zima. W tym sezonie ogrodowym, tych chłodnych dni zdecydowanie więcej niż w poprzednim. Przyroda zdecydowanie opóźniona w porównaniu z rokiem 2014. Oglądam zeszłoroczne zdjęcia i w połowie kwietnia było…
-

Małe, niepozorne. Tylko posadzone w większych grupach robią spore wrażenie. Jakkolwiek jest, mój entuzjazm nie wygasa. Wręcz przeciwnie. Tak bardzo cieszę się z każdego, pojedynczego nawet kwiatka. A już większa kępka, powoduje moją bezgraniczną radość. W ciepłe, słoneczne dni dodatkowo można spotkać pierwsze pszczółki. Wiosenny raj. Czyż nie ?
-

Nie jest tajemnicą, że wszelki biele, niebieskości, fiolety i róże „panują wszech” w naszym ogrodzie. To moje ukochane kolory. Z nich buduję kompozycje na rabatach, to w ich otoczeniu czuję się najlepiej. Dzisiejszy dzień, który przyniósł ponad 10 stopni, pozwolił mi po raz pierwszy poczuć wiosnę na dworze. Powietrze tak pięknie pachniało. Choć nie udało…
-

Zaglądacie pewnie w strachu, że znów zasypało. Nie tym razem. Dziś kwitnąca niespodzianka. Zrobiło się biało, ponieważ wyniosłam do ogrodu białe prymule. Na co dzień zdobią parapet w mojej kuchni. W słoneczne i cieplejsze dni wystawiam je na kilka godzin do ogrodu, w celu hartowania. W marcu będę je wysadzała na rabaty. Robię tak każdego roku…
-

Szkiełkiem i okiem, żeby zajrzeć do środka:
-

To one były pierwsze w naszym ogrodzie. Nie musiały się przebijać przez śnieg, bo go już nie było. Wiosenka, najpiękniejsza pora roku już za chwilkę. Tak bardzo już tęsknię za cieplejszymi dniami spędzonymi na powietrzu, pracując w ogrodzie. A na razie cieszę się ich widoczkiem:
-

-

Wiosna powolnie nadchodzi. Już za 3 tygodnie, kalendarzowa. Śledząc, jak bardzo się rozgościła na południu Polski, można by powiedzieć, że do naszego ogrodu jeszcze nie zawitała. Kwitnie kilka śnieżyczek, krokusy dopiero wychodzą z ziemi. Tylko „białe myszki”, przepraszam: „kotki” przypominają mi, że wiosna już za rogiem:
-
