Pierwsze karpy wkopywałam z moją ciocią Małgosią. Odcięła je szpadlem dzień wcześniej ze swojego ogrodu.
Nie wiedziałam, że to będzie początek tak kolorowej i pięknej fascynacji. W kolejnych latach zgromadziłam jeszcze wiele ich odmian. Zawsze znajdę miejsce, żeby wkopać choć jedno, małe kłącze. Trzymam się tylko jednej zasady.
Zawsze sadzę je na „liliowcowej rabacie”. Według mnie w kolorowej, dużej grupie prezentują się najpiękniej:
mieszany pół na pół z ziemią kompostową. Liliowce są bardzo „żarłoczne” i nie wolno o tym zapominać. Za dobra opiekę i regularne nawadnianie, odwdzięczą się wspaniałym kwitnieniem przez wiele letnich tygodni.
Uwielbiam je !!!


















Dodaj odpowiedź do Aga Grabowska Anuluj pisanie odpowiedzi