Kolejno…należało je pociąć, do czego bardzo się przydała szlifierka kątowa.
Usunięcie pozostałych po cięciu zadziorków, okazało się najbardziej pracochłonnym etapem. Było ich bardzo dużo i były bardzo twarde. Pomógł mi mały nożyk i papier ścierny.
A teraz odpowiedź na pytanie: po co to wszystko? Bo przecież nie planuję remontu łazienki 🙂
Teraz pozostało już tylko wklejenie bombek o dowolnie wybranym przez nas kolorze i kształcie.
W świetle dziennym, prezentuje się tak:
Z innymi bombkami, przeróżne. Efekt jest zachwycający. Chcę, aby zdobiły mój dom przez cały karnawał !!!
POZDRAWIAM WSZYSTKICH W NOWYM 2015 ROKU
!!! NIECH WAM SIĘ WIEDZIE !!!


















Skomentuj