SŁOŃCA ZASTĘPCZE
No bo ile można czekać na słońce? No ile ? Ja już dłużej nie mogę. Od tak dawna akceptuję ciemne i krótkie dni,
że postanowiłam sobie zapewnić SŁONECZKA ZASTĘPCZE. Przepięknie rozświetlają pochmurny czas
i przypominają o wspaniałej perspektywie: powolnie nadchodzącej wiośnie. Za kilka dni już luty, a przecież zdarzało mi się ciąć wierzby z końcem lutego. Nawet jeśli przyjdzie mi poczekać do marca, dam radę. Z zastępczymi słoneczkami będzie łatwiej. Zaproście je również do swoich domów. Warto!
Posted in , ,

2 odpowiedzi na “SŁOŃCA ZASTĘPCZE”

  1. Awatar Magda BarwyOgrodu

    Ładnie powiedziane: zastępcze słoneczka… Oj szaro, szaro już byt długo…pozdrawiam,m.

    Polubienie

  2. Awatar Ewa

    Rano, przez moment słoneczko się pokazało. Chyba tylko po to, żeby nam przypomnieć ja wygląda…po niecałych 10 minutach znów schowało się za grube chmury…cierpliwie czekam 🙂

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Magda BarwyOgrodu Anuluj pisanie odpowiedzi