WOSNA JUŻ W PODRÓŻY, A W OGRODZIE ZNÓW PRZYMROZIŁO…
Marzec przywitał mnie bardzo zróżnicowanymi porankami…
 
 
Wczoraj było mocno minusowo. Dziś strugi deszczu leją się z nieba.
Nigdy nie daję się zwieść lutowemu ciepełku. Owszem daje nam ono masę radości i odmiany,
po ciemnych i zimnych zimowych tygodniach. Marzec i kwiecień przynoszą jeszcze do ogrodu
zimową aurę i zawsze będę to powtarzała. Wczoraj rano pobiegłam bardzo wcześnie do ogrodu, żeby sprawdzić, 
co tam nocny mróz nawyczyniał. No przyznam, że cudnie potrafi malować …
Pozostawione w ogrodzie jesienią suche byliny, przepięknie dały się przyozdobić !
Zima jeszcze nie daje o sobie zapomnieć…

To zimowa wersja jeżówek ‚Echinacea purpurea’:

Piórkówki ‚Pennisetum alopecuroides’:

Żeleżniaki ‚Phlomis russeliana’:

Słoneczniczek szorstki ‚Heliopsis helianthoides’:

 
sprawiłam Waszym oczom choć małą przyjemność.

Posted in ,

Dodaj komentarz