WILCZA GÓRA
Blog o moim Wilczym apetycie na życie. Z Górą, na którą każda Wilczyca musi się wspiąć.
Autor: Sopocianka
-

Dacie wiarę ? Kilka dni temu znalazłam w naszym ogrodzie jedna, jedyną gałązkę, która nie była podobna do innych. Poniżej mała próbka z tej JESIENNEJ SESJI. W lekko japońskim stylu…
-

Mam nadzieję, że i wam spodoba się sesja ze słoneczniczkiem szorstkim w roli głównej. Bardzo lubię takie jesienne zbliżenia, które pozwalają uchwycić skrywane, jesienne piękno. Wszystkie kwiaty już zasuszone. Niektóre zaplątane w pajęczą nić. Chciały się ogrzać ? Jeżówki pełne”Marmelade” latem były pomarańczowe. Dziś są czarno- brązowe. Ico? Żle jest ? Nieeee….super jest ! Według…
-

Zaczynam ten przepis od zdjęcia czosnku, bo to zdecydowanie sałatka dla jego amatorów. To on jej nadaje bardzo wyrazistego smaku. Jest bardzo,bardzo prosta i wg wszystkich, którzy ją jedli, wyśmienita. SKŁADNIKI: – 1 kalafior – 6 ugotowanych na twardo jaj – 4 pomidory -sól, pieprz SOS: – mały pojemniczek śmietany 18 % – 200 ml…
-

Uwielbiam wszystkie kaliny, ale ta chwyta mnie za serce chyba najmocniej. Właściwie przez cały rok ma tak wiele do powiedzenia. Zaczyna od pięknych białych baldachów kwiatów wiosną. Jesienią stroi się w piękne czerwone korale. Pozostają one przez prawie całą zimę. A o tym jak długo, stroją nasz ogród, decydują nasi bracia mniejsi. Tak z innej…
-

„Bryła lodu i kryształ” Krasicki Ignacy Bryła lodu spłodzona z kałuży bagnistej Gniewała się na kryształ, że był przeźroczysty. Modli się więc do słońca. Słońce zajaśniało, Szkli się bryła, ale jej coraz ubywało. I tak, chcąc los polepszyć niewczesnym kłopotem, Stajała, wsiąkła w bagno i stała się błotem.
-

To srebrna kropla, czy najprawdziwsza perła rosy ? Spotkałyśmy się podczas spaceru po ogrodzie. Odpoczywała na listku perukowca przy pniu trzmieliny. Całkiem dostojne miejsce wybrała na poranne spotkanie i krótki odpoczynek: Odbijał się w niej cały ten świat. Widziałam go. A Ty widzisz ?
-

-

To już kolejny post bez optymistycznych rabat czy najpiękniejszych kolorów naszego ogrodu. Nadeszła jesień i ona jest pełna cudownych inspiracji do tworzenia fotografii szczegółu, fotografii makro. Fotografii w kolorach bieli, beżu i brązów. Ale to przecież bardzo delikatna kolorystyka. Pełna wrażliwości Tym razem dla dmuchawca. Jeden jedyny, który się znalazł w ogrodzie w tych dniach…
-

Kwiaty hortensji Annabell. Latem zachwycała bielą, a kiedy przekwitała, pięknie refleksy w pistacjowych odcieniach zapierały mi dech. Teraz przymrozki i deszcz odsłoniły jej kolejną, jakże kobiecą kreację. Spójrzcie jakie delikatne, jesienne koronki. Niektóre przystrojone kryształkami. Jak na prawdziwą damę przystało:
-

Nabrałam do niego sympatii w Anglii. Tworzy się tam z niego wspaniałe, formowane żywopłoty, często nie wyższe niż 1,5 metra. Ciekawe topiary z elegancką, zwartą sylwetką (do samej ziemi), pozwoliły mi zastanowić się nad miejscem dla niego, również w naszym ogrodzie. Zachwyca cały rok, a jesienią, kiedy się przebarwia, zasługuję na szczególne uznanie.