WILCZA GÓRA
Blog o moim Wilczym apetycie na życie. Z Górą, na którą każda Wilczyca musi się wspiąć.
Kategoria: OGRODY
-

-

Jestem nią niezmiennie zachwycona. Brak mi słów…
-

Nawet jeśli myślami jesteśmy jeszcze w lecie, to przyroda najlepiej sprowadza nas na ziemię. Nasz ogród zmienia się niemal każdego dnia. Liście przebarwiają się tak szybko. Susza nie pomaga w zachowaniu letniego wyglądu. Pocieszające są jednak ciepłe barwy, w naszym ogrodzie, są wszędzie, niemal dookoła. To one pozwalają zachwycać się ogrodem nawet teraz, w połowie października.…
-

Zasychające hortensje, wspaniale otulone ciepłymi brązami. Gdzieniegdzie przenikają bursztynowe barwy. Ozdobione poranną rosą mienią się kryształowymi poblaskami. Uwielbiam taki lekko romantyczny klimat. Tak, przepadam za jesienią ! Za jej spokój i wytchnienie, na które zawsze tak bardzo czekam. Zapach ziemi, schnących liści i to złoto zachodzącego słońca. Długie wieczory pachnące kawą, wanilią i czekoladą. Pyszne kolacje, fajne…
-

W październiku Marcina, więc właśnie teraz „marcinki”, bardzo się starają. Moje, już pięknie zdobią ogród od początku września. Dość silnie przycięte w czerwcu, tworzą zwarte i gęste kępy kwiatów w kolorach bieli, błękitu, kilku odcieni fioletu i bordowego: Są bardzo trwałe, a moja ulubiona odmiana astrów nowo-belgijskich „Royal Ruby”, nie poddaje się chorobom grzybowym, wbrew…
-

Nie martwię się, kiedy moje hortensje tracą kolory. Choć uwielbiam ich różowe i bordowe, jesienne sukienki, to z zeschniętych kwiatków, już kolejny rok przygotowuję nietypową galerię zdjęć. Tegoroczna, jest pełna złota, kryształów i pięknego blasku jesiennego słońca:
-

Bardzo energetyczne zestawienie kolorów. Zachwycam się tym zgranym duetem każdego dnia: Sedum telephium ‚Matrona’ + Imperata cylindrica ‚Red Baron’ W moim ogrodzie już nie może ich zabraknąć:
-

Ktoś powiedział „Autumn is the house of gold (…)”. Zgadzam się z tą piękną tezą. Często jesienią „szukam złota” w moim obiektywie. Dziś je chyba znalazłam. Nie będę dużo pisać. Spójrzcie na zdjęcia. Na nich moja Świecznica groniasta (Cimicifuga racemosa ) i jej malutki gość. Is the autumn the house of gold ?
-

23 września – pierwszy dzień astronomicznej jesieni !!! Dzień był bardzo zimny i wietrzny. Jesień nie zadbała o dobre, pierwsze wrażenie. Zrobił to za to (oczywiście w moich oczach) nasz ogród. Jest już w nim sporo spokoju i nostalgii. Cudowne pudrowe róże i fiolety zachwycają mnie najmocniej, ale są też zakątki, pełne optymistycznych barw i…
-

Dzisiejsze, jakże miłe promienie ciepłego słońca, wspaniale rozgościły się w naszym ogrodzie. Przenikają przez trawy i płatki kwiatów. Rozświetlają rabaty i pozwalają jeszcze bardziej cieszyć się ostatnimi dniami lata. Kolory liści azalii, każą mi już powoli witać jesień w naszym ogrodzie. Zobaczcie jakie cudne, energetyczne kadry: