WILCZA GÓRA
Blog o moim Wilczym apetycie na życie. Z Górą, na którą każda Wilczyca musi się wspiąć.
Kategoria: OGRODY
-

Nasz lasek brzozowy wygląda jak z baśni o „Królewnie Śnieżce „. Prawda ? Te sosny rosną na skraju lasku. Bardzo o nie dbamy bo to „samosiejki”. Różanka Jak tu nie uwielbiać rozchodników. W każdym momencie roku są wspaniałą ozdobą. Tu w śnieżnych czapeczkach: „Robusta” kwitnie do samych mrozów i zwykle właśnie tak wita zimę. Ze…
-

„Ogród przedziwny” Leopold Staff W przedziwnym mieszkam ogrodzie, Gdzie żyją kwiaty i dzieci I gdzie po słońca zachodzie Uśmiech nam z oczu świeci. Wodotrysk bije tu dziwny, Co śpiewa, jak śmiech i łkanie; Krzew nad nim rośnie oliwny Cichy jak pojednanie. Różom, co cały rok wiernie Kwitną i słodycz ślą woni, Obwiązujemy lnem ciernie, By…
-

Dla tych wszystkich maluszków, które zostaną z nami na zimę. ROKITNIK IRGA OGNIKI
-

(…)Ubierała drzewom liście przepyszną purpurą, Było cicho i złociście,chmurka mknęła górą. Świat się mienił kolorami,w rozgwieżdżone noce W sadach miękkie jak aksamit spadały owoce. Jarzębiny czerwieniały,wiatr leszczyny zginał, A pajączek zwinny, mały siatkę swą rozpinał. A gdy utkał nitkę długą, z klonu pożółkłego Wspiął się księżycową smugą do nieba samego. Jadwiga Ruth Charlewska
-

Witam serdecznie wszystkich odwiedzających !!!Dziś pogoda bardzo pochmurna. Postanowiłam znaleźć kilka starszych zdjęć, gdzie promienie słoneczne były na pierwszym planie. Całkiem niezamierzenie, fotografując rośliny słońce nie dało się zignorować. Widocznie chciało zagrać główną rolę w moim jesiennym spektaklu. Skoro tak, to proszę bardzo 🙂
-

„Purple Rain” (Kordes 2009) – od 2 lat u nas. Wygląda na to, że miała jeszcze w planie udowodnić, że warta była uwagi, kiedy zaplanowałam z niej obwódkę naszej różanki. W czerwcu kwitła bardzo, bardzo obficie. Tochę długo zbierała się do „powtórki z rozrywki ” a mrozik, jak to mrozik. Miał swoje plany…
-

Miałam ochotę napisać…”astra odsłona astrów” 🙂 Ale ta odsłona jest ostra, nawet bardzo ostra. -7 stopni w pierwszych dniach października to ostra jesienna zagrywka. ASTER NOWOBELGIJSKI ‚ROYAL RUBY’ wygląda wczesnym rankiem jak oprószony cukrem pudrem. To jego kolejna odsłona na moich fotografiach. Jakże inna od wrześniowej kreacji. Czy nie będzie im dane odpowiednio się zaprezentować…
-

Tyle jeszcze miały pąków, tak wiele miały jeszcze do powiedzenia: Czy ten przymrozek musiał wszystko popsuć ? Dlaczego tak ? Cały październik mogliśmy się jeszcze cieszyć kolorami, podglądać naszą wspaniałą polską malarkę – Panią Jesień. Tak czekałam, kiedy z pędzlami rozgości się u nas w ogrodzie a tu co ? Pewnie nie dadzą rady…
-

Wybiec mroźnym porankiem do ogrodu to zobaczyć Hotrensję „Limelight” z cudnymi lodowymi obwódkami: Zobaczyć, jak zawilce japońskie mocno oblodzone ale jeszcze przez chwilkę „w kolorze”: Choć ulotne to chwile, to niebywale piękne.
-

Dumnie prezentujący swe wdzięki ponad pannami, pędzi swój żywot pogodny u stóp z trawami. One, stroją się w piórka i kwiaty dla niego, a on szczepiony na wysokości metra jednego.Szron pięknie podkreślił jego urodę. Jegomość elegancki, triumfuje i szczyci się swym łaskawym losem. A te białe obwódki to co to, mleko pod nosem ?