WILCZA GÓRA
Blog o moim Wilczym apetycie na życie. Z Górą, na którą każda Wilczyca musi się wspiąć.
Kategoria: PORTRETY ROŚLIN
-

Wróciłam do domu z daleka i pytam. Hej, co tam za oknem ? Ale pada, ale wieje. Ale taki to już czas. Nie ma co narzekać. Z pozytywnych rzeczy, weekend nadchodzi wielkimi krokami. Cieszę się, bo cebule wciśnięte w pośpiechu w zeszły weekend z pewnością bardzo się cieszą. Pięknie się wszystko ukorzeni. Pada już od…
-

Jesień to najbardziej nostalgiczna pora roku. To fakt. W pochmurne, deszczowe i chłodne dni najłatwiej popaść w kiepski nastrój. Pół biedy, kiedy nastrój jest nostalgiczny, romantyczny, sentymentalny, wtedy zwykle tworzymy najwspanialsze rzeczy, czasem bardzo wartościowe. Słowem, czas na odrobinę sztuki, może nawet szczyptę artyzmu. Ale kiedy nachodzą nas „smętki” wszelkie, nic innego nie pozostaje, jak rozejrzeć…
-

Czas mamy naprzemienny. Wietrzne, ciepłe i mokre dni, naprzemiennie z mroźnymi i słonecznymi porami. W natłoku codziennych spraw, ciężko znaleźć ten dobry czas na „ogrodowanie”. Kiedy ja mogę, pogoda nie taka. Kiedy pogoda ładna…ja pracuję, albo jestem mocno zajęta. Ciężko się zgrać. Ale zdarzają się takie chwile, które dech zapierają. Już niekoniecznie z łopatą w…
-

Po trzykroć powtarzam, bo anemony po trzykroć zachwycają. Mają dla nas propozycję na każdą porę roku, wyłączając z losowania zimę. Bierzemy pod uwagę wiosnę, lato i jesień. Zapraszam: WIOSNA Jeśli posadzicie w swoim ogrodzie Zawilca gajowego (Anemone nemorosa L.), już na przełomie kwietnia/maja Waszym oczom ukaże się taki cudny widok. Przepięknie się rozrastają i cieszą…
-

Jesień zawsze mnie dobrze nastraja. Kolorami, zapachami, smakami. Więcej gotuję, więcej smakuję, więcej się delektuję. Gorące, pachnące kolacje zawsze mnie odprężają po ciężkich, pracowitych dniach. A jakże one wtedy smakują. Dziś na dworze zimnica i deszcz, a „na piecu”… pyszne ratatui. Wiwat jesień i jej warzywne dary !!! A co wokół nas ? Ogród jeszcze ciągle…
-

I rzeczywiście są drobne. 60 malutkich cebulek – nie zamęczę się przy sadzeniu 🙂 Czytuję tu i ówdzie o dziesiątkach i setkach cebulowych kupowanych przez „szalone ogrodniczki”. To w istocie pozytywne. Wiem, jaką radość dają cudowne, kolorowe, wiosenne rabaty, obsadzone cebulowymi. Trochę tylko martwi ich bardzo szybkie „znikanie” z ogrodu. Mam na myśli w szczególności tulipany.…
-

Pamiętam je z babcinego, wiejskiego ogródka. Białe, fioletowe i te najintensywniej różowe. Były tam zawsze i od zawsze. Kolejno w ogrodzie mojej mamy towarzyszyły mi ogromne, białe „floksowe kępy”, w ciepłe dni, bardzo intensywnie pachnące. W naszym ogrodzie, swoją karierę zaczynały jako pojedyncze egzemplarze, porozrzucane to tu, to tam. Bez konkretnej miejscówki. 3 lata temu…
-

Nasz ogród zdominowany jest prze hortensje. To one, skupione w dużych grupach tworzą klimat i styl naszego zielonego świata. Stanowią pewnego rodzaju znak rozpoznawczy Wilcza Gora Garden. A dziś będzie o innym obliczu naszego letniego ogrodu. W niektórych waszych wiadomościach dostaję pytania o nasze kolorowe byliny. Mam rabaty, w których biel, róż i bordo są decydujące, ale…
-

Ogród opanowały zielonkawe (może nawet bardziej limonkowe) i białe kule. Wielkie kule hortensjowe. Annabelle – to one zaczynają najszybciej, to one przyspieszają bicie mojego serca. Niektóre mają taki rozmiar, ze moja dłoń przystawiona do kwiatostanu zajmuje może 4-tą , może 5-tą jego część. W tym roku są ogromne. Im starsze okazy, tym większe. Taka zasada. Czekam…
-

Jak na hortensjowy ogród przystało, od wczesnej wiosny dokładamy wszelkich starań o to, żeby nasze hortensje czuły się jak najlepiej. Cięcie, nawożenie, podlewanie, „pilnowanie” ślimaków. To nasze obowiązki. Ale za chwilkę zaczną się przyjemności. Drzewiaste „Annabelle” już rozwijają swoje limonkowe kwiatki… Czekam już z taką niecierpliwością….mamy ich ponad 100-kę posadzoną w kilku grupach. Kiedy rozkwitną już porządnie, pokażę…