Teraz, powieszone na bezbarwnych żyłkach nadają bardzo delikatnego, lekkiego ale i odświętnego charakteru:
Wszystkim Wam tego życzę. Z całego serca…
Blog o moim Wilczym apetycie na życie. Z Górą, na którą każda Wilczyca musi się wspiąć.


SKŁADNIKI:
– 1 kg mąki
– 2 kostki masła (każda po 200 g)
– 2 szklanki cukru
– 1 cukier waniliowy
– 2 całe jaja
– 2 żółtka
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
– 1 łyżka stołowa kwaśnej śmietany
Do miski wsypujemy całą mąkę, proszek do pieczenia, cukier, cukier waniliowy i pokrojone w kostkę masło. Kolejno dodajemy jaja i żółtka, na końcu śmietanę. Całość zagniatamy do momentu uzyskania jednolitej masy. Kolejno, według własnych upodobań i możliwości wykrawamy ciasteczka:
Są pyszne bez jakichkolwiek dodatków, ale my połowę z nich zdobimy polewą czekoladową zrobioną z 2 tabliczek gorzkiej czekolady rozpuszczonych w garnku z odrobiną mleka.
To pyszna i naturalna glazura.





Poinsecje kupuję jasne, delikatnie i takie niejednoznaczne. Nie szukam w nich mocnego akcentu kolorystycznego. Urzekają mnie swoim pięknem i trwałością. 2 lata temu dotrwały prawie do Wielkanocy. I to w jakiej formie !!!
Nie mamy w domu żadnych kwiatów doniczkowych. Względy zdrowotne nam nie pozwalają. Tym bardziej, pojawienie się u nas poinsecji jest faktem „odświętnym” i zawsze tymczasowym. W tym roku, pierwszy raz kupiliśmy donice z 3 sadzonkami rosnącymi razem. Dla mnie efekt jest oszałamiający:



Ołówkiem rysujemy wybrany wzór śnieżynki (moja propozycja poniżej) i wycinamy:


